Mniej ofiar na drogach UE w 2025 roku. Polska w gronie pięciu krajów na dobrej drodze do celu na 2030
Na drogach Unii Europejskiej w 2025 roku zginęło 19 350 osób, o 3 proc. mniej niż rok wcześniej – podała 27 października 2026 r. Komisja Europejska. Polska jest jednym z zaledwie pięciu państw, które zmierzają do zmniejszenia liczby ofiar o połowę do 2030 roku.

Komisja Europejska opublikowała 27 października 2026 r. ostateczne dane o ofiarach wypadków drogowych za 2025 rok. W całej Unii zginęło 19 350 osób. To o 580 mniej niż w 2024 roku (spadek o 3 proc.) i o 3400 mniej niż w 2019 roku (spadek o 15 proc.). Wcześniej, w marcu 2026 r., Bruksela podawała dane wstępne – teraz są to liczby końcowe, choć część państw wciąż może je korygować.
Polska wśród nielicznych na kursie
Unia postawiła sobie w 2018 roku cel: do 2030 roku zmniejszyć o połowę liczbę zabitych i ciężko rannych na drogach w porównaniu z 2019 rokiem, a do 2050 roku zbliżyć się do zera. Według Komisji większość państw członkowskich nie nadąża z tym planem. Tylko pięć krajów zmierza do obniżenia liczby ofiar śmiertelnych o 50 proc.: Belgia, Bułgaria, Dania, Polska i Rumunia.
To dobra wiadomość dla polskich kierowców, ale nie oznacza, że nasze drogi należą do najbezpieczniejszych. Komisja w komunikacie nie podała wskaźnika śmiertelności dla Polski – wymieniła jedynie kraje z najlepszymi i najgorszymi wynikami. Ocena „na dobrej drodze” dotyczy tempa poprawy od 2019 roku, a nie samego poziomu bezpieczeństwa.
Gdzie jest najniebezpieczniej, a gdzie najbezpieczniej
Najwięcej ofiar w przeliczeniu na milion mieszkańców wciąż notują Bułgaria (71), Rumunia (68) i Chorwacja (65). Dwa pierwsze kraje, mimo wyraźnej poprawy od 2019 roku, nadal zamykają unijną stawkę. Na drugim biegunie są Szwecja z 19 zabitymi na milion mieszkańców i Dania z 24.
Komisja zwraca uwagę także na to, kto najczęściej ginie. Ofiarami wypadków częściej niż inne grupy wiekowe są osoby starsze. Najbardziej narażeni są jadący samochodami osobowymi oraz niechronieni uczestnicy ruchu: piesi, rowerzyści i motocykliści. Większość śmiertelnych wypadków zdarza się na drogach poza miastami.
Ciężko ranni to kolejne setki tysięcy dramatów
Według szacunków Brukseli na każdą ofiarę śmiertelną przypada około pięciu osób ciężko rannych. Oznacza to, że w całej UE co roku około 100 tys. ludzi odnosi poważne obrażenia w wypadkach drogowych. Skutki – fizyczne, psychiczne i finansowe – ponoszą nie tylko poszkodowani, ale też ich rodziny.
Pierwsza połowa 2026 roku i dalsze plany
Wstępne dane za pierwsze półrocze 2026 roku Komisja ocenia ostrożnie pozytywnie: więcej państw zgłasza spadek liczby zabitych o ponad 5 proc. niż wzrost. Bruksela zastrzega jednak, że w mniejszych krajach liczby mocno się wahają, a wypadków przybywa zwłaszcza latem. Dane wstępne za cały 2026 rok mają się pojawić w marcu 2027 roku.
Na 23 listopada 2026 r. zaplanowano w Brukseli unijną konferencję o bezpieczeństwie ruchu drogowego, która wypadnie w połowie dziesięcioletniej strategii. Tematami mają być m.in. wykorzystanie danych o zdrowiu, pojazdy połączone i zautomatyzowane oraz polityka oparta na danych. UE działa też przez przepisy: nowe zasady dotyczące praw jazdy, lepsze ściganie wykroczeń popełnianych za granicą i propozycję zaostrzenia badań technicznych.
Przed Wszystkimi Świętymi – ostrożnie
Zbliża się długi weekend związany ze Wszystkimi Świętymi, kiedy na drogi wyjeżdżają tłumy kierowców. Policja jak co roku apeluje o rozwagę, dostosowanie prędkości do warunków i trzeźwość za kierownicą. Jesienna aura, wcześnie zapadający zmrok i mokra nawierzchnia to dobry moment, by sprawdzić ogumienie – o tym, kiedy założyć opony zimowe, piszemy w naszym poradniku. O zmianach w prawie karnym dotyczących sprawców najpoważniejszych wypadków przeczytasz w tekście o projekcie przestępstwa zabójstwa drogowego. Wyniki zderzeniowe nowych aut opisujemy m.in. przy Kii EV2 w Euro NCAP.
Redakcja autuj.pl
Fot. Wistula / Wikimedia Commons, CC BY-SA 3.0



